Poznajcie Alicję

Poznajcie Alicję

 


Alicja jest po czterdziestce. Właśnie wróciła z Włoch, po rozwodzie, do domu. A w zasadzie prawie do domu, bo dom, ten prawdziwy, znajdzie ją sam trochę dalej. W Puszczy Kampinoskiej.

Alicja ma dosyć gnania, chce się osadzić, uspokoić. Sama jest energiczna, żywiołowa, impulsywna. Potrzebuje miejsca, które to wyrówna.

Znajdzie je. Ale razem z tym miejscem znajdzie się też jeszcze ktoś, choć Alicja wcale go nie szukała. Daleko mu do ideału. Jest trochę dziwny, bo chowa się przed całym światem. Alicja, jeśli będzie chciała poznać go bliżej, będzie musiała przyczyny tej dziwności odkryć. Hm… Będzie musiała czy będzie chciała? Czego Bartek jej nie mówi? I czy po czterdziestce miłość smakuje tak samo? Lepiej! Gorzej?

Premiera 11 lutego!!!




Złote myśli

Złote myśli

Prowadzą mnie przez życie różne słowa. Zbieram cytaty - zapisuję je w różnych miejscach, zesztyach, notatnikach, podkreślam w książkach papierowych i cyfrowo w ebookach. Jest taki jeden, który przemówił do mnie szczególnie i poprowadził mnie do spełniania marzeń o pisaniu i wydawaniu książek. Oto on: 




Dzień Babci, Dzień Dziadka

Dzień Babci, Dzień Dziadka

Serdeczne życzenia chciałabym dziś złożyć i babciom, i dziadkom. Radości i zdrowia!

Ja nie mam już, niestety, żadnych dziadków, ale zostało mi po nich mnóstwo wspomnień. Najbardziej pamiętam zapachy. Perfumy "Pani Walewska", puder "Celia", zapach kompotów z wiśni i chłodnej komórki, w której w emaliowym garnku zsiadało się mleko, waniliowe nuty słodkiego ciasta drożdżowego.

Pamiętam też smaki, które do dziś są dla mnie smakami lata. U dziadków wpływały na ten smak, zupełnie jak u Schulza w "Sklepach cynamonowych", telluryczne ingrediencje. W małym ogródku uprawiali wszystko, więc była na obiad fasolka z bułeczką na maśle, ziemniaki i ogórki utopione w śmietanie, placki ziemniaczane... Wszystko jadło się latem na podwórku przy stole pod rozłożystą jabłonia, która rodziła mnóstwo małych, kwaśnych jabłek. A woda ze studni? Była taka zimna, miała lekko ziemisty posmak i gasiła pragnienie jak nic innego. Gonię te smaki od wielu lat, ale nie potrafię ich do końca odtworzyć.

Obracam kalejdskop wspomnień i one za każdym razem układają się w jakiś nowy wzór, wypływają z czeluści pamięci, a jednocześnie wymykają się słowom. Nie umiem ich opisać, choć mam nadzieję, że kiedyś mi się uda. Że kiedys je dobrze złapię.


P.S. I jak co roku, chwalę się dziadkiem Kazikiem, który dożył niemal setki i pod koniec życia wystąpił w teledysku Natalii Kukulskiej do piosenki "Na koniec świata", więc mamy taką cudną rodzinną pamiątkę.



Sceny filmowe z książkami

Sceny filmowe z książkami

Miłośnicy książek raczej nie pozostają obojętni na filmy, których akcja rozgrywa się w księgarni, antykwariacie bądź bibliotece. Ja na przykład nałogowo wychwytuję książkowe sceny i zapamiętuję je. To coś jak nerwica natręctw. Czasem do nich wracam, bo taka scenografia potrafi jak żadna inna zbudować nastrój  filmu i trwale zapisać się w pamięci.  Na dyplomie mam “filmoznawstwo”. Zatem oto moja całkowicie subiektywnie wyselekcjonowana lista filmów, w których pojawiają się ładne/ciekawe/zapadające w pamięc sceny książkowe. 


1. You’ve got mail (Masz wiadomość) 

  Zabawne i lekkie nowojorskie kino o bezlitosnej konkurencji w przemyśle księgarskim. Kathleen prowadzi niewielką księgarnię dla dzieci, którą odwiedza Joe, właściciel nowo otwartej wielkiej sieciowej księgarni po drugiej stronie ulicy. Komedia romantyczna opowiadająca o sensie pracy oraz miłości do książek i Nowego Jorku. W rolach głownych Tom Hanks i Meg Ryan, a reżyserowałą nieodżałowana Nora Ephron. 


2. Notting Hill 

— Jest coś Dickensa? 
— Nie. To księgarnia podróżnicza. Z książkami o podróżach. 

William Thacker (Hugh Grant) prowadzi niewielką księgarnię podróżniczą The Travel Book. Z czułością i cierpliwością podchodzi do często odwiedzających jego sklep klientów. Pewnego dnia jego księgarnię odwiedza słynna aktorka, Anna Scott (Julia Roberts), a William czuje się wyjątkowo przytłoczony wizytą i po chłopięcemu (choc jest dorosłym facetem) zakłopotany. Krótko po jej wyjściu z księgarni, wychodzi na ulicę i wpada na nią przez nieuwagę oblewając Annę sokiem. Tak rozpoczyna się romans, trudniejszy niżby mogli przypuszczać.


3. Before Sunset (Przed zachodem słońca) 

  Amerykański romans z paryską księgarnią w tle w bardzo francuskim klimacie. Grają (Jessie) Ethan Hawke i (Celine) Julie Delpy.
W kultowej Shakespeare & Company ma miejsce spotkanie autorskie z Jessiem, autorem książki inspirowanej całonocną rozmową z Celine sprzed dziewięciu lat. Tam też dochodzi do ich ponownego spotkania. Oboje są nieco oszołomieni spotkaniem po latachi i postanawiają przejść się na kawę i porozmawiać. Niespiesznie spacerują ulicami dzielnicy Le Marais, dyskutują, śmieją się, przekomarzają. Czy to, co połączyło ich przed laty jest tylko miłym wspomnieniem, może w Wiedniu wydarzyło się coś więcej?
P.S. To chyba moja ulubiona filmowa trylogia.


4. The Ninth Gate (Dziewiąte wrota) 


 To kino nieco bibliofilskie. Polański zekranizował książkę hiszpańskiego pisarza Artura Pereza Reverte (której oryginalny, zupełnie inny, tytuł jest hołdem dla innego pisarza francuskiego). 
Dean Corso   (Johny Depp) zajmuje się odnajdywaniem zaginionych białych kruków. Do najciekawszych  należy zlecenie odszukania dwóch egzemplarzy pewnej księgi, której autor został stracony za znajomość z samym Księciem Ciemności. Corso rozpoczyna niezwykłą, choć niebezpieczną podróż śladem zaginionych ksiąg. 
P.S. Nie jest to mój ulubiony film tego reżysera, ale też nie o ulubinych filmach jest ten post. ;-P


5. Iklimler (Klimaty) 

Niezwykle nastrojowy, delikatny film tureckiego reżysera Nuriego Bilge Ceylana.
Bahar i jego żona Isa mają głęboki kryzys w małżeństwie. Zaczęli się rozmijać, nie moga się porozumieć. Nie chcę zdradzić fabuły, bo tego filmu możecie nie znać, ale z tego małżeństwa podczas jednego ze spacerów zaśnieżonymi ulicami Stambułu, wchodzi do księgarni i spotyka dawną sympatię. Kiedy tak rozmawia w otoczeniu książek, czuje powracającą namiętność. Wznawia starą znajomość, ale za drugim razem siła romansu nie jest już budująca, ale…. 🤫




6. Love Story 


Klasyka kina o miłości silniejszej od śmierci. Olivier Barrett  i Jennifer Cavilerri poznają się w szkolnej bibliotece (Kto dziś poznaje się w bibliotece?!), gdzie dziewczyna pracuje jako bibliotekarka. On chce wypożyczyć książkę, ona mu to utrudnia. Poza tym ona jest biedna, on bogaty. Mimo różnic młodzi zakochują się w sobie, lecz na drodze do szczęścia stają im nie tylko  rodzice Oliviera, ale również nieuleczalna choroba Jennifer.
P.S. Książkę “„Love story” wznowiła ostatnio Muza!


7. Szept serca


To piękny japoński film animowany (Studio Ghibli) o dorastaniu, marzeniach i poszukiwaniu własnej drogi.
Opowiada historię Shizuku, czternastoletniej dziewczyny, która kocha czytać i pisać. Zauważa, że wszystkie wypożyczane przez nią książki wcześniej czytał tajemniczy chłopak o imieniu Seiji. Zaintrygowana, postanawia go odnaleźć. Ich znajomość przeradza się w przyjaźń i rodzące się uczucie, ale przede wszystkim staje się dla Shizuku impulsem do zastanowienia się, kim chce być i co chce robić w życiu.


8. Pokuta (Atonement)  


Wielki i wspaniały to dramat o miłości, winie i konsekwencjach jednego błędu, który niszczy życie kilku osób.
Opowiada historię Robbiego i Cecilii – młodych ludzi zakochanych w sobie, których uczucie zostaje zniszczone przez fałszywe oskarżenie. 
Scena pomiędzy regałami książek to moment, który zmienia wszystko. Cecilia i Robbie spotykają się w opuszczonej, ciemnej bibliotece. Między nimi narasta napięcie. W bibliotece emocje w końcu wybuchają: rozmowa przeradza się w gwałtowne wyznanie miłości i namiętną, nie do końca przemyślaną bliskość między książkami.
Ach, ta zielona suknia Keiry!



Irańskie protesty a "Persepolis"

Irańskie protesty a "Persepolis"

Myślę o irańskich kobietach ostatnio nieustannie. I mam dla Państwa NIEZWYKŁĄ, choć niezupełnie nową, książkę. "Persepolis". Znacie? To autobiograficzna powieść graficzna francusko-irańskiej autorki Marjane Satrapi, opowiadająca o jej dorastaniu w Iranie na przełomie lat 70. i 80. XX wieku. Dzieło składa się z serii czarno-białych rysynków, które łączą prostotę formy z ogromną siłą przekazu. 

Fabuła zaczyna się, gdy Marjane jest jeszcze małą dziewczynką i obejmuje momenty kluczowe dla współczesnej historii Iranu: rewolucję islamską, obalenie szacha, przejęcie władzy przez duchownych. Autorka pokazuje jak te ogromne zmiany wpływają na codzienne życie - od nakazu noszenia hidżabu po gwałtowne represje wobec opozycji.

Narracja prowadzona jest z perspektywy dziecka, co daje szczególny efekt, bo świat polityki i przemocy widzimy oczami kogoś, kto nie zawsze rozumie wszystkie zawiłości, ale odczuwa ich skutki na własnej skórze. To sprawia, że "Persepolis" nie jest suchą lekcją historii, ale żywą, osobistą opowieścią o wolności, stracie, nadziei i odporności człowieka wobec opresji.


Akcja książki toczy się dekady temu, ale jej tematy są zaskakująco aktualne. Opisując życie pod autorytarnym reżimem religijnym, Satrapi dotyka kwestii, które nadal pojawiają się w obecnych wydarzeniach w Iranie - w szczególności w kontekście protestów, które rozpoczęły się po śmierci Mahsy Amini w 2022 roku i w kontekście protestów z ostatnich dni.

Historia opowiedziana w "Persepolis" nie jest zamkniętym rozdziałem. Jest częścią ciągłej narracji o społecznym oporze, roli kobiet i dążeniu do sprawiedliwości. Wydarzenia z lat 70. i 80. XX wieku, dalej rzucają (długi) cień na irańską rzeczywistość, a nowe pokolenie nadal próbuje przedefiniować granice wolności w swoim kraju. "Persepolis" to nie tylko znakomita książka graficzna, ale też niezwykle ważny głos w globalnej dyskusji o władzy, tożsamości i o szukajaniu wolności.


W kontekście najnowszych protestów w Iranie warto ją przeczytać nie tylko jako zapis dawnej rzeczywistości, ale także jako tło dla współczesnej tragedii i nadziei. Daje perspektywę historyczną i emocjonalną, której brak w typowych suchych analizach politycznych, i pomaga zrozumieć, dlaczego ludzie wciąż walczą o swoje prawa. Przede wszystkim prawa kobiet. 

Bardzo, bardzo polecam, popytajcie o ten komiks w bilbliotekach! 

P.S. Trend w sm, który polega na tym, że Iranki na calym świecie odpalają papierosa od płonącego zdjęcia ajatollaha Chameneiego, jest piękny, odważny, przejdzie do historii.