Irańskie protesty a "Persepolis"

Myślę o irańskich kobietach ostatnio nieustannie. I mam dla Państwa NIEZWYKŁĄ, choć niezupełnie nową, książkę. "Persepolis". Znacie? To autobiograficzna powieść graficzna francusko-irańskiej autorki Marjane Satrapi, opowiadająca o jej dorastaniu w Iranie na przełomie lat 70. i 80. XX wieku. Dzieło składa się z serii czarno-białych rysynków, które łączą prostotę formy z ogromną siłą przekazu. 

Fabuła zaczyna się, gdy Marjane jest jeszcze małą dziewczynką i obejmuje momenty kluczowe dla współczesnej historii Iranu: rewolucję islamską, obalenie szacha, przejęcie władzy przez duchownych. Autorka pokazuje jak te ogromne zmiany wpływają na codzienne życie - od nakazu noszenia hidżabu po gwałtowne represje wobec opozycji.

Narracja prowadzona jest z perspektywy dziecka, co daje szczególny efekt, bo świat polityki i przemocy widzimy oczami kogoś, kto nie zawsze rozumie wszystkie zawiłości, ale odczuwa ich skutki na własnej skórze. To sprawia, że "Persepolis" nie jest suchą lekcją historii, ale żywą, osobistą opowieścią o wolności, stracie, nadziei i odporności człowieka wobec opresji.


Akcja książki toczy się dekady temu, ale jej tematy są zaskakująco aktualne. Opisując życie pod autorytarnym reżimem religijnym, Satrapi dotyka kwestii, które nadal pojawiają się w obecnych wydarzeniach w Iranie - w szczególności w kontekście protestów, które rozpoczęły się po śmierci Mahsy Amini w 2022 roku i w kontekście protestów z ostatnich dni.

Historia opowiedziana w "Persepolis" nie jest zamkniętym rozdziałem. Jest częścią ciągłej narracji o społecznym oporze, roli kobiet i dążeniu do sprawiedliwości. Wydarzenia z lat 70. i 80. XX wieku, dalej rzucają (długi) cień na irańską rzeczywistość, a nowe pokolenie nadal próbuje przedefiniować granice wolności w swoim kraju. "Persepolis" to nie tylko znakomita książka graficzna, ale też niezwykle ważny głos w globalnej dyskusji o władzy, tożsamości i o szukajaniu wolności.


W kontekście najnowszych protestów w Iranie warto ją przeczytać nie tylko jako zapis dawnej rzeczywistości, ale także jako tło dla współczesnej tragedii i nadziei. Daje perspektywę historyczną i emocjonalną, której brak w typowych suchych analizach politycznych, i pomaga zrozumieć, dlaczego ludzie wciąż walczą o swoje prawa. Przede wszystkim prawa kobiet. 

Bardzo, bardzo polecam, popytajcie o ten komiks w bilbliotekach! 

P.S. Trend w sm, który polega na tym, że Iranki na calym świecie odpalają papierosa od płonącego zdjęcia ajatollaha Chameneiego, jest piękny, odważny, przejdzie do historii. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz